środa, 12 czerwca 2019

PRZEDPREMIEROWO: Lato wśród wydm - czyli o tym, że nad morzem wyglądam na miejscową i o moim sposobie na piękno

Za każdym razem było tak samo. Wystarczyło, że wstawiłam po przyjeździe bagaże do pokoju, wyszłam z pensjonatu, żeby sprawdzić co się zmieniło od ostatniego roku i od razu ktoś zaczepiał mnie na ulicy pytając: "przepraszam, gdzie tu jest bankomat?", "przepraszam, szukam apteki", "czy może mi pani powiedzieć, jak dojść na molo?". 

W Jastarni muszę wyglądać na miejscową. Być może dlatego, że od zawsze czułam się tam, jak w domu.


Pamiętam, kiedy pierwszy raz pojechałam do Jastarni i w zasadzie w ogóle nad morze. Miałam 19 lat, skończyłam pierwszy rok studiów na uniwersytecie.

Zakochałam się w szerokich plażach i codziennie innym kolorze wody.

Rano wstawałam o świcie i biegałam wzdłuż plaży.

Wieczorem siadałam na piasku, patrzyłam na księżyc i słuchałam jak szumią fale. Mogłam tak siedzieć bez końca.

Wiem, że Bałtyk ma słaby PR: bo parawany, bo tłumy, bo to, bo tamto, ale ja nic na to nie poradzę: KOCHAM POLSKIE MORZE. Każdego roku, przez 10 lat jeździłam w czerwcu zachwycać się Półwyspem Helskim na nowo. Ścieżką rowerową wzdłuż zatoki, wrzosowiskami między Juratą, a Helem, drogą przez las z Jastarni do Kuźnicy i pysznym drożdżowym ciastem z truskawkami z miejscowej piekarni.

I przez te 10 lat Bałtyk nie znudził mi się ani przez chwilę.

Już 19 czerwca ukaże się najnowsza książka Agnieszki Krawczyk - "Lato wśród wydm".

Urocza, pełna słońca opowieść o oczekiwaniu, marzeniach i wielkich nadziejach, które nosimy w sercu, czasami bojąc się do nich przyznać. To pierwszy tom nadmorskiej serii „Przylądek wichrów”, której akcja toczy się w Dębkach nad Bałtykiem (drugi tom „Róża wiatrów” już w przygotowaniu).  

Po książki Agnieszki Krawczyk sięgam za każdym razem, kiedy czuję, że potrzebuję w swoim życiu piękna. Pięknego języka, opisów przyrody, niezwykłej atmosfery i wyjątkowych postaci. Uwielbiam sposób, w jaki Autorka buduje swoje historie i często myślę o tym, jak wspaniale byłoby pobyć choć przez chwilę w wykreowanym przez nią świecie, w którym ludzie mówią piękną polszczyzną i znają zasady kindersztuby. 

Agnieszka Krawczyk umie jak nikt inny wyczarować świat pełen piękna. Dlatego tak lubię jej książki.

Kiedy byłam dzieckiem uwielbiałam wędrować palcem po mapie. Sprawiało mi to ogromną radość, czułam podekscytowanie za każdym razem, kiedy otwierałam atlas. Podobnie czułam się czytając "Lato wśród wydm". W tym roku nie jadę nad polskie morze, ale kocham Bałtyk i dzięki tej książce po raz kolejny mogłam zachwycić się wyjątkową atmosferą małej, nadmorskiej miejscowości. "Lato wśród wydm" to idealna książka na wakacje, niezależnie od tego gdzie będziecie je spędzać.


Do tej pory nad morzem bywałam tylko na Helu, w Darłówku i w Ustce. Może macie do polecenia jakieś ciche i spokojne miejsca nad Bałtykiem?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeszcze więcej z życia Panny Pollyanny znajdziesz na instagramie @pannapollyannaa