niedziela, 10 grudnia 2017

Grudzień pełen szczęścia, czyli 24 rzeczy, które sprawią ci radość przed Świętami - część 2

Takie wagony metra jeżdżą w tym roku w Warszawie.
Gwiazdka coraz bliżej, czekoladki jedna po drugiej znikają z kalendarza adwentowego, a na mojej świątecznej liście pojawiają się kolejne rzeczy przynoszące szczęście. Gotowi? Ruszamy z kolejną porcją świątecznych przyjemności. Pierwszą część listy 24 rzeczy, które sprawią ci radość w grudniu możesz przeczytać TU, dziś część druga i kolejne osiem przystanków.

8. Wyślij do kogoś kartkę z życzeniami. 
Nie ma nic milszego, niż znaleźć we własnej skrzynce pocztowej nieoczekiwany list lub kartkę zamiast kolejnej ulotki czy rachunku. Wybierz się do sklepu i wybierz jakąś piękną świąteczną kartkę, żeby sprawić komuś radość i niespodziankę. Jeśli umiesz, możesz zrobić kartkę własnoręcznie. Niezależnie od tego, którą opcję wybierzesz to spróbuj celebrować każdy z etapów wysyłania kartki - idź do sklepu i zachwyć się tymi najpiękniejszymi, ułóż serdeczne, ciepłe życzenia, postaraj się, żeby twoje pismo było jak najbardziej staranne, pięknie zaadresuj kopertę. Tyle radości dla ciebie i osoby, która ją dostanie!

9. Powieś wieniec na drzwi.
Zdradzę wam pewien sekret. Zdjęcia wieńców na drzwi mogę oglądać na Pintereście godzinami. Bez wieńca nie wyobrażam sobie świąt. Uwielbiam ten moment, kiedy po całym dniu intensywnej pracy wysiadam z windy, wychodzę zza rogu i widzę moje drzwi. Jeśli boisz się, czy dasz radę wykonać go własnoręcznie, to możesz kupić gotowy wieniec ze świerkowych gałązek i ozdobić go tak, jak lubisz. W Warszawie na bazarku niedaleko mnie taki wieniec kosztuje od 20 do 30 złotych w zależności od tego, jak jest duży. Mój wieniec możesz zobaczyć TU, widać na nim moją fascynację lasem. Tego pięknego jelonka kupiłam w Tigerze, wczoraj widziałam, że są też większe.

10. Przeczytaj książkę, która wprawi cię w świąteczny nastrój.
Nie wiem jak wy, ale ja mam całą półkę książek ze Świętami w tle. Napiszę wam o nich w tym tygodniu i może i wy podzielicie się ze mną swoimi ulubieńcami. Tytuł Książki Na Gwiazdkę 2017 roku zdobył u mnie "Magiczny wieczór" Agnieszki Krawczyk. Książka, której akcja toczy się w małym, górskim miasteczku, pełnym śniegu, przyjaciół, siostr i przeróżnych perypetii. Zachwyciło mnie również "Piernikowe serce" Magdaleny Kordel pachnące przyprawą do pierników, ciepłem domu i tejemnicami z przeszłości. Polecam wam gorąco obydwie książki i gwarantuję, że dzięki nim poczujecie magię Świąt.

11. Udekoruj dom na święta.
Nie, nie mam na myśli świecącego renifera, choć jeśli coś takiego sprawi ci radość, to czemu nie? Mam na myśli zwykłe świerkowe lub sosnowe gałązki porozstawiane po całym domu, pachnące lasem, domem babci i zimą. Moje stoją już od kilku dni i za każdym razem kiedy na nie patrzę, zachwycam się tym, jak coś tak prostego i niepozornego może przynieść tyle radości.

12. Zrób pachnące kule z pomarańczy.
To najprostsze DIY świata. Potrzebujesz tylko pomarańczy i paczki goździków. To świetne zajęcie, kiedy chcesz być tu i teraz, ostresować się albo zająć czymś dziecko. Takie pomarańcze nabite goździkami pięknie pachną, są ładną ozdobą i wprowadzają do domu świąteczną atmosferę.

13. Załóż zimowy sweter. 
Ja swój znalazłam za grosze (niecałe 10 zł) w second handzie, czyli moim zdaniem idealnym miejscu na wyszukiwanie takich swetrów. Jest bardzo ciepły, trochę za duży, ma piękne norweskie wzory i zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. Najchętniej nosiłabym go bez przerwy. Wiem, że sporo osób krytykuje modę na swetry z bałwankami czy reniferami. Ja zamiast krytykować, wolę się uśmiechać i podziwiać "czego to człowiek nie wymyśli" (widzieliście taki z choinką, która świeci i gra?).

14. Przygotuj pierniczkowe latte.
Najpyszniejsze pierniczkowe latte piłam w Grande Coffe w Toruniu. Jeśli do Torunia wam chwilowo nie po drodze, to nic straconego. Pierniczkowe latte jest w zasięgu naszej ręki. Potrzebujesz gotowej przyprawy piernikowej, albo zrobienia własnej mieszanki przypraw do kawy. Ja do swojej pierniczkowej latte dosypuję: szczyptę imbiru, gałki muszkatołowej, cynamonu, wanilii, kardamonu i goździków. Najlepiej to wszystko rozpuścić w gorącym mleku i zalać tym zaparzoną kawę. Pięknie pachnie i cudownie smakuje. Mniam!

15. Zapal świece.
Dziś w naszym awentowym świeczniku moja córka zapali drugą świecę. Oznacza to tylko jedno. Do Wigilii zostały dwa tygodnie. "Mamooo, kiedy już będą święta" słyszę ostatnio bez przerwy. Awentowy świecznik uczy moją córkę czekania, a mnie, wielkiej fance palenia świec sprawia wielką radość. Dom, w którym zapala się świece od razu staje się jakimś innym miejscem. Miejscem pełnym ciepłego światła, czegoś nieukchwytnego, co można poczuć będąc tylko w nim. Mamy niedrogi świecznik z Biedronki, ale jest prześliczny. Do tego zwykłe tealighty, bo kto powiedział, że świąteczna atmosfera musi dużo kosztować?

To, czy tegoroczny grudzień będzie magiczny zależy tylko od ciebie! Kolejna część wpisu już za tydzień. Życzę ci dużo szczęścia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeszcze więcej z życia Panny Pollyanny znajdziesz na instagramie @pannapollyannaa