wtorek, 25 kwietnia 2017

"Zielarnia nad Sekwaną", czyli marzenie o wyjeździe do Paryża



O książkach  Liliany Fabisińskiej pisałam już wcześniej. Podczas czytania pierwszego tomu momentami żałowałam, że nie mam siedemdziesięciu lat (KLIK), a drugi tom przeniósł mnie na mój ukochany Półwysep Helski (KLIK). Nadszedł czas na recenzję długo wyczekiwanego przeze mnie tomu trzeciego pod tytułem "Zielarnia nad Sekwaną".
Tym razem razem z głównymi bohaterkami wyruszamy w podroż do Paryża. To Paryż, w którym wszystko jest możliwe - a to, co kryje się pod słowem "wszystko" może was bardzo zaskoczyć. Jak zwykle w książkach z tej serii dużo się dzieje. Dużo emocji, dużo zagadek i dużo świetnych dialogów. Uwielbiam sposób, w jaki Fabisińska opisuje swoich bohaterów tak, że są ludźmi z krwi i kości! Nie chcę zdradzać wam fabuły książki, ale powiem tylko, że w tej części jest chyba najwięcej niespodzianek - dla jednych miłych, dla niektórych mniej. 

Jedno jest pewne - będę tęsknić za Natalią i Niną.


Jeśli szukacie jakiejś serii idealnej na długi weekend, to polecam tę! Świetnie się ją czyta, niezwykle relaksuje, a nie jest to nudne, banalne czytadło! Czytając książki z serii "Jak pies z kotem" miałam podobne wrażenia, jak przy czytaniu kryminałów Agathy Christie - że to inteligenta rozrywka z morałem. Objętość ostatniego tomu też jest idealna, to 544 strony wciągającego tekstu!

Przy okazji premiery "Zielarni nad Sekwaną" wydawnictwo Filia przygotowało pewien konkurs, o którym za chwilę.


Ale najpierw o marzeniach...

W jednym z poradników czytałam o następującym sposobie na spełnianie marzeń:
1. Piszesz na kartce swoje marzenie.
2. Wypisujesz WSZYSTKIE sposoby, które przychodzą ci do głowy, by je spełnić.
3. Próbujesz każdego z nich, aż marzenie stanie się rzeczywistością.

Jednym z moich marzeń był... weekend w Paryżu, najlepiej wiosną. Wypisałam sobie różne sposoby na spełnienie tego marzenia np. polowanie na tanie loty do Paryża, odkładanie do słoika oklejonego zdjęciem Paryża każdej pięciozłotówki, która trafi do mojego portfela i... udział w konkursach, w których do wygrania jest wyjazd do Paryża. Nie wyobrażacie sobie jaką zrobiłam minę, kiedy przeczytałam, że Wydawnictwo Filia w związku z premierą trzeciego tomu sagi "Jak pies z kotem" zorganizowało konkurs, w którym do wygrania jest właśnie WEEKEND W PARYŻU :D :D :D 

O szczegółach konkursu możecie przeczytać TU. Wystarczy kupić trzecią część sagi w Empiku i odpowiedzieć na pytanie konkursowe. Same przyznacie, że 31,49 zł (plus ewentualny koszt wysyłki) to nie jest wygórowana cena za weekend w Paryżu ;) Konkurs trwa do 11 maja 2017 r., czyli długi weekend majowy można spożytkować na stworzenie fajnej odpowiedzi na pytanie konkursowe. 

Spróbuj, żebyś nie żałowała (czy macie tak jak ja, że raczej żałujecie rzeczy, których NIE zrobiłyście i NIE spróbowałyście, niż tych, które zrobiłyście i nie wyszły?) 

Jeśli zawsze marzyłaś o Paryżu, to teraz MOŻESZ spędzić tam weekend. I w dodatku wziąć ze sobą osobę towarzyszącą! Ciekawa jestem, kto pierwszy przyszedł ci do głowy? Mama? Przyjaciółka? Chłopak? Tak, czy inaczej - nie ma na co czekać! Bierz się za spełnianie swojego marzenia!

Zaryzykujesz i podejmiesz wyzwanie, czy wolisz nadal mówić, że "chciałabyś, ale..."?

Trzymam kciuki! I życzę miłej lektury - kto wie, może nad Sekwaną?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeszcze więcej z życia Panny Pollyanny znajdziesz na instagramie @pannapollyannaa