niedziela, 2 kwietnia 2017

Dlaczego kwiecień jest cudownym miesiącem?


Każdy miesiąc ma w sobie coś niepowtarzalnego, wyjątkowego, coś, czym można się zachwycać. Kwiecień nie jest wyjątkiem, a nawet powiedziałabym, że jest miesiącem, którym zachwycać się jest łatwo. Gdyby jednak ktoś z was miał z tym jeszcze problemy - oto moja subiektywna lista kwietniowych radości:


1. Nareszcie świeci słońce i jest ciepło! 
Od piątku w Warszawie zrobiło się ciepło i słonecznie. Można siedzieć na ławkach, jeździć na rowerach, pić kawę w ogródku, spacerować i wystawiać twarz do słońca. A ono grzeje i rozdaje piegi gratis na lewo i prawo - ja już swoje mam!

2. Pożegnanie z zimą - mówimy "do widzenia" zimowym kurtkom.
Teraz na to mówi się pewnie garderoba, ale pamiętajcie, że w głębi duszy nadal jestem dziewczyną z małego miasteczka. U nas zimowe kurtki chowało się do pawlacza, więc ja też to tak nazywam. Wyprane kurtki, czapki, szaliki i grube rękawiczki chowam do próżniowego worka i wysysam z niego powietrze ciesząc się, że spotkamy się dopiero późną jesienią. A potem hop - znikają poza zasięgiem wzroku i już można mierzyć wiosenny płaszczyk.

3. Żyrafy wchodzą do szafy (i rajstopy też).
Obecnie i rajtopy i pończochy można kupić w setkach kolorów, wzorów i odmian. I co z tego, kiedy i tak najprzyjemniej chodzi się bez nich? Ten weekend to w Warszawie prawdziwa gratka dla takich zmarźluchów jak ja - 23 stopnie celsjusza. Sukienka przed kolano, adidasy i ZERO RAJSTOP. Cudownie!

4. Wszystko rozkwita.
Ja już tydzień temu powiesiłam na drzwiach mieszkania swój wiosenny wieniec - pełen białych piórek i żółtych motyli. Chciałam jak najszybciej odegnać szare przedwiośnie. Udało się! A dziś kwitną już forsycje, mirabelki i wszędzie jest zielono. Każdego dnia dzieje się coś nowego, aż trudno uwierzyć, że to dopiero początek kwietnia. Najwspanialsze jest to, że wiosna dopiero się zaczyna.

5. Wielkanoc i początek długiego weekendu.
Oznacza to tylko jedno: więcej slow life'u, mniej gonitwy. Więcej przyjaciół i najbliższych, mniej pracy. Więcej świeżego powietrza, mniej siedzenia w czterech ścianach. Dla mnie to też pierwszy po zimie powrót w rodzinne strony - na Mazury (odliczam dni i skreślam je w kalendarzu).

6. Świetne premiery książkowe.
W kwietniu aż trzy oczekiwane przeze mnie książki - "Narratologia" Pawła Tkaczyka (o której pisałam TU), trzecia część sagi Czary Codzienności Agnieszki Krawczyk (o książkach Agnieszki, które uwielbiam pisałam już wielokrotnie na przykad TU i TU) i kolejny kryminał Liliany Fabisińskiej z dwiema brawurowymi postaciami w roli głównej Niną i Natalią (o poprzednich częściach pisałam TU i TU). Nie ma nic przyjemniejszego niż kocyk, dobra książka i kawa w filiżance!

Źródło grafiki: FP Ona Czyta (polecam!)
7. Koncert Julii Pietruchy.
Bilet na ten kocert to prezent urodzinowy. Idę z moją przyjaciółką! Czyli nie dość, że będzie piękna muzyka, to jeszcze w dodatku wspaniałe towarzystwo. Kto nie zna jeszcze płyty Julii Pietruchy, koniecznie musi nadrobić:



8. Dłuższe dni i dłuższe popołudnia.
Czyli po pracy można wyjść i pograć w kometkę, albo wybrać się na rower. Czas nagle się rozciągnął i daje nam nacieszyć się wiosną.

9. Wiosenne dbanie o siebie.
Jakiś czas temu dostałam w prezencie voucher na manicure i pedicure i właśnie teraz mam zamiar go zrealizować. Piękne, zadbane paznokcie to moje odwieczne marzenie, które ma szansę się ziścić właśnie w kwietniu.

10. Powrót do biegania.
Kiedyś biegałam dużo. Mam za sobą trzy półmaratony i setki przebiegniętych kilometrów. W kwietniu mam zamiar wrócić na biegowe ścieżki i po dwóch latach przerwy sprawdzić, czy nadal mi się to podoba. Może ktoś z was też ma ochotę znów zacząć biegać?

Życzę Wam pięknego kwietnia! Też robicie takie listy?

4 komentarze:

  1. Rower, książka na balkonie, koniec z zimowymi ubraniami - masz racje, jak tu nie kochać kwietania? <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż strach pomyśleć, co zrobi z nami maj! :D :D :D

      Usuń
  2. Też się nie mogę doczekać premiery ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, żeby wszystko było tak, jak sobie to wymarzyłeś :)

      Usuń

Jeszcze więcej z życia Panny Pollyanny znajdziesz na instagramie @pannapollyannaa