piątek, 10 czerwca 2016

#SundayChallenge, czyli jak nie zapomnieć o sobie pamiętając o całym świecie

Każdego roku w okolicach urodzin robię badania profilaktyczne - morfologię, cytologię, USG piersi. Po to, żeby te urodziny nie były ostatnimi i żebym mogła nadal cieszyć się życiem :) W tym roku do morfologii dołożyłam kilka dodatkowych badań i okazało się, że prawdopodobnie mam hashimoto (tak na podstawie wyników badań orzekł mój lekarz pierwszego kontaktu i skierował mnie do endokrynologa). Napisałam o tym na swoim FB i od kilku dni dostaję wiele wiadomości od moich koleżanek i znajomych w sprawie tej choroby. W każdej z nich poza innymi ważnymi dla mnie informacjami i namiarami na dobrych lekarzy przewija się to samo - za dużo stresu często powoduje choroby tarczycy. "Znajdź więcej czasu dla siebie", "dbaj o siebie bardziej", "może joga?" - piszą do mnie dziewczyny, a mi jest wstyd. Bo ja, piewczyni czerpania z życia tego, co najpiękniejsze, zachęcająca na prawo i lewo do bycia dla siebie dobrą i traktowania siebie samej jak najlepszą przyjaciółkę stałam się przysłowiowym szewcem, który chodzi bez butów.


Dziś rano rozmawiałam z kolegą, który w nawale obowiązków nie jest w stanie wykroić czasu tylko dla siebie, czasu, w którym mógłby wyłączyć telefon i poświęcić go tylko na relaks. Wymyślił coś, co ogromnie mi się spodobało - raz w tygodniu będzie chodził półtoragodzinny masaż! Nic innego robić się wtedy nie da, a tylko to jest w stanie sprawić, że przestanie pracować :D Można tylko leżeć i czuć błogość :)

Myślałam nad tym, myślałam i doszłam do wniosku, że fajnie byłoby podjąć tu i teraz decyzję - każdego tygodnia znajdę półtorej godziny tylko dla siebie, w czasie których będę robić dokładnie to, co lubię (i nie, nie może to być mycie okien). Zaproponowałam koledze pewne wyzwanie - co tydzień w niedzielę napiszemy do siebie czy znaleźliśmy ten czas i co robiliśmy. Za każdy "zaliczony" tydzień dostajemy gwiazdkę. Po jakimś czasie je podliczymy i wtedy osoba, która zebrała mniej gwiazdek funduje wygranej jakąś fajną nagrodę.

Pomyślałam, że być może wśród Was też są osoby, które mają tyle codziennych spraw, że zupełnie zagubiły w tym siebie i swoje potrzeby. J. ciągle mi powtarza, że jeśli nie będę o siebie dbała, to nie będzie miał kto ratować świata :D Jeśli czujecie, że wciąż nie macie czasu dla siebie i jest Wam z tym źle, dołączcie do mojego #SundayChallenge

PÓŁTOREJ GODZINY w ciągu całego tygodnia, damy radę! :) Możesz robić co chcesz, ale ma to być relaks przez duże R. Zaproś do wyzwania koleżankę, przyjaciółkę, siostrę, chłopaka, kogoś, kto przyszedł Ci właśnie na myśl. A jeśli nie masz swojej pary, to w każdą niedzielę możesz napisać po prostu komentarz tu lub napisać do mnie na pannapollyannapisze@gmail.com

Powodzenia dla Was i proszę, trzymajcie za mnie kciuki!

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeszcze więcej z życia Panny Pollyanny znajdziesz na instagramie @pannapollyannaa