poniedziałek, 13 kwietnia 2015

W roli głównej: Agnieszka Krawczyk, czyli kwestionariusz Panny Pollyanny

Po tym jak przeczytałam "Dolinę mgieł i róż" zamarzyłam o przeprowadzeniu wywiadu z Agnieszką Krawczyk, autorką tej książki. Kiedy jest się Panną Pollyanną (a tak naprawdę kiedy czegoś się bardzo chce), marzenia się spełniają, więc dziś mogę z wielką radością i dumą zaprosić Was na
lekturę kwestionariusza ułożonego specjalnie dla pani Agnieszki. Drugi tom opowieści o Sabinie Południewskiej połknęłam w dwie doby, wkrótce będziecie mogli przeczytać recenzję, jeśli nie widzieliście, jak bardzo czekałam na tę książę, zajrzyjcie na mój instagram.

Znalezione obrazy dla zapytania agnieszka krawczyk pisarka

Panie i Panowie - poznajcie Agnieszkę Krawczyk, pisarkę, która powoduje, że świat wokół mnie znika, a ja zaczynam bujać w obłokach, dzięki której miałam wrażenie, że ktoś napisał książkę specjalnie dla mnie:

Słowo "szczęście" ma kolor... Oczywiście pasowałoby odpowiedzieć, że różowy, ale ja, jako osoba mająca zdolność do synestezji, czyli tzw. barwnego słyszenia (w moim przypadku barwnego widzenia słów), powiem, że fioletowy, bo takim kolorze widzę to słowo. Trudno powiedzieć dlaczego, nie mam na to wpływu. Jest to oczywiście bardzo delikatny fiolet, taki właściwie lilaróż.

Miłość pachnie... Dla mnie rozgrzaną letnim słońcem łąką pełną ziół i kwiatów. Może lipami? W każdym razie jest to łagodny słoneczny zapach.

Gdybym mogła mieszkać w dowolnym miejscu na ziemi, to mieszkałabym... Hmmm, trudne pytanie, bo ja, chociaż piszę o małych miejscowościach, lubię wielkie miasta. To chyba zależy od nastroju – czasami chciałabym mieszkać np. w Wiedniu, mieście, które szczególnie lubię z wielu względów, ale chyba najbardziej z powodu filmu „Przed wschodem słońca”, który jest dla mnie takim wzorem kinowego romansu, a czasami gdzieś na bezludnej wyspie, gdzie jest tylko piasek, morze i palmy. No dobrze, ale gdyby to miało być jakieś jedno miejsce to wybieram Misselthwaite Manor z „Tajemniczego ogrodu” F.H. Burnett. Jest tu wszystko – i przepiękny zapomniany ogród i dzikie wrzosowisko. Budzenie się przyrody do życia i jednocześnie – przebudzenie samej bohaterki. Uwielbiam!
 
Gdybym nie była pisarką, to byłabym... Aż mnie korci, żeby tu napisać „motorniczym tramwaju”. Mnóstwo jeżdżę tramwajami i lubię obserwować pracę motorniczych. Pamiętam czasy starych wagonów, którym trzeba było przestawiać zwrotnicę na skrzyżowaniu! Ale tak na poważnie, gdybym nie była pisarką, to chciałabym być astronomem, kosmos mnie bardzo fascynuje. Te wszystkie galaktyki, gwiazdy i supernowe. Mam teleskop i lubię w lecie obserwować gwiazdy.

Książką, którą czytałam całą noc to... Było takich kilka. Ostatnio chyba „Cień wiatru” Carlosa Ruiz-Zafona, cudowna książka o bibliotece. Ja zresztą lubię „książki o książkach”, więc podoba mi się „Biblioteka” Borgesa i „Imię róży” Eco.
Moja ukochana książka z dzieciństwa to... Tu znowu będzie trudno, bo jest kilka takich książek, z wymienionym już „Tajemniczym ogrodem”. Ale dobrze, skoro mnie tak pytasz Panno Pollyanno to odpowiem: cykl o Mary Poppins P.Travers. Ja go czytałam po raz pierwszy jeszcze pod tytułem „Agnieszka”, bo tak przełożyła to imię genialna tłumaczka, pani Irena Tuwim. Wiem, że z powodu protestu samej Travers w późniejszych wydaniach wrócono do oryginalnego imienia bohaterki. No ale cóż ja poradzę – dla mnie Mary Poppins to Agnieszka! Mam egzemplarz książki z lat 50. należący do mojej mamy. Mama dużo chorowała w dzieciństwie i jej ulubioną rozrywką było kolorowanie obrazków w książkach. Tutaj przedstawiam moją ulubioną „kolorowankę” mamy, czyli scenę gdy Agnieszka i sprzedawca papierosów Bobby są na randce.

Zawsze śmieję się kiedy... Zawsze się śmieję! Bez „kiedy”. Mnóstwo rzeczy mnie rozśmiesza i lubię się śmiać.

Moje największe marzenie to... Może powiem coś, co zabrzmi trochę pompatycznie, ale chciałabym, żeby wszyscy ludzie byli szczęśliwi. Dla każdego szczęście to coś innego i pragnęłabym, żeby każdy mógł się zrealizować w najlepszy dla siebie spokój.

Zawsze chciałam... Być kotem. Koty mają cudowne życie i żałuję, że nie jestem jednym z nich.

Książka, którą właśnie czytam to... Zaskoczę Cię pewnie Panno Pollyanno, ale jest to książka dla dzieci, mało znanej skandynawskiej pisarki I. Sandman-Lilius „Królowa Sola”. Książka mnie na tyle zachwyciła, że uczyniłam z niej ulubioną książkę mojej nowej bohaterki, pierwszoplanowej postaci ostatniej części mojej sagi ogrodowo-kwiatowej, czyli „Jeziora szczęścia”.

Mój ulubiony zapach to... Lubię zapach wiosennych konwalii, żonkili i peonii. Bardzo lubię zapach róż pomieszany z zapachem ziół. Moje ulubione perfumy to „Lolita Lempicka”, idealnie się zgrywają z moją osobowością.

Lubię swoje imię bo... Nosiła je moja ulubiona postać literacka, czyli Mary Poppins we wcześniejszych wydaniach tej książki. Lubię imię Agnieszka, bo uważam, że jest pogodne i wesołe. Trudno też jest zdrobnić – i o ile akceptuję Agę, to już Agusi nie lubię, a słynnej krakowskiej Agnisi to już nie cierpię! W Krakowie w ogóle wszystko się zdrabnia i tutaj Panno Pollyano usłyszysz na pewno o „pieniążkach”, „bułeczkach” i „sukieneczkach”. Kiedyś, gdy byłam na zebraniu w przedszkolu mego dziecka, pani dyrektor mówiła o „naszych drogich dzieciaczkach, które uczęszczają do tej placóweczki”. 

Najbardziej zachwyca mnie... Świat. Li i jedynie – jakby powiedział Bobek z „Szóstej klepki”.

Moje niezawodne lekarstwo na smutek to... Spacer i książka. Mam książki na różne „humory”. Jak mi smutno, zawsze mogę sięgnąć po „Terapię” Lodge’a, albo „Ciotkę Julię i skrybę” Vargasa Llosy.

Książka, którą mogłabym czytać w kółko to...Trylogię „Władca Pierścieni” Tolkiena. Czytam ją przynajmniej raz do roku, wszystkie tomy i nigdy nie mam dość. Świetna historia, genialni bohaterowie i super atmosfera. Jest to także bardzo mądra książka o życiu, naszych słabościach i o doświadczeniu śmierci. Ta trylogia ma dla mnie naprawdę dużą wartość – jako dobra powieść przygodowa, ale i książka z pewnym kontekstem filozoficznym.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeszcze więcej z życia Panny Pollyanny znajdziesz na instagramie @pannapollyannaa