sobota, 13 grudnia 2014

Najszczęśliwszy rok w twoim życiu, czyli dobry plan to podstawa

Co by było, gdyby wraz z kończącym się rokiem podjąć decyzję o tym, że ten nowy, zbliżający się rok będzie najlepszym w życiu? Że trzysta sześćdziesiąt pięć dni spod znaku 2015 przyniesie ze sobą spełnienie najskrytszych marzeń, realizację tego, co wiecznie odkładane na później i same pozytywne zmiany? Brzmi nieźle?

Czy wierzysz w to, że ponure myśli przyciągają złą energię? A w to, że pozytywne myśli przyciągają pozytywne zdarzenia i dobrych ludzi? Ja jestem o tym przekonana i dlatego proponuję Ci zaplanowanie zbliżającego się roku w taki sposób, żebyś w Sylwestra 2015 mógł sobie powiedzieć, że to był najlepszy, najszczęśliwszy i najbardziej intensywny rok w Twoim życiu. Być może na sam dźwięk słowa "planowanie" dostajesz wysypki, ale musisz mi zaufać - dobry plan nie jest zły, szczególnie jeśli mowa o planowaniu najbliższego roku. Nie martw się, jednym z głównych filarów tego planu jest hasło spontaniczność, a poza tym ten plan ma same plusy.

Od dziś zapraszam na grudniowy cykl, w którym będę zachęcać Cię do wykorzystania czasu, jaki został nam jeszcze do końca tego roku, na zaplanowanie kolejnych dwunastu miesięcy, w taki sposób, żeby były najszczęśliwsze w życiu. Jak to zrobić? Naszymi doradcami w tym temacie będą książki-poradniki, które chcę Ci przedstawić i polecić zawarte w nich pomysły.

To jak, zaczynamy? Pierwszych inspiracji dostarczą nam: Ludmiła Piasecka z powieścią "52 tygodnie" i Leo Babauta z poradnikiem "52 zmiany". Nie wiem czy domyślasz się, czy po prostu wiesz, że ta tajemnicza liczba w tytułach powyższych książek to po prostu liczba tygodni w roku. "To książka o 52 zmianach, które możesz wprowadzić w ciągu roku do swojego życia, po jednej na tydzień" - pisze Leo Babauta o swoim poradniku. Co o swoim dziele mówi Ludmiła Piasecka? "Przysięgam, że każdego z pięćdziesięciu dwóch następnych tygodni będę robić to, czego nie robiłam do tej pory; to, co zawsze chciałam zrobić, ale byłam zbyt dużym tchórzem, by się to zdobyć; to, co robiłam zbyt rzadko i byle jak, choć zasługiwało na więcej uwagi; to, co sprawiało mi przyjemność, a na co prawie nigdy nie znajdowałam czasu".

Jakie zmiany nam proponują? Spaceruj. Skończ z odkładaniem na później. Zostaw samochód w garażu, przesiądź się na rower. Zacznij oszczędzać. Baw się. Uporządkuj swoją skrzynkę odbiorczą. Zrób przetwory. Zacznij medytować. To tylko niektóre z nich, ale już wiecie o jakie zmiany chodzi, prawda? Chodzi o proste, niewielkie zmiany, które powtarzane przemienią się w nawyki, a nawyk to już bardzo wielka zmiana. Pamiętając chińskie przysłowie o wielkiej podróży zaczynającej się od pierwszego kroku, pomyśl o tym, co mogłoby być Twoim pierwszym krokiem w 2015 roku. 52 tygodnie to jednocześnie dużo i mało. Każdy mijający tydzień już nigdy nie wróci i albo wykorzystasz go do tego, by być najbardziej szczęśliwym człowiekiem na świecie albo... nie.

Zadanie dla Ciebie: zrób listę 52 rzeczy, które chciałbyś/łabyś zrobić w ciągu zbliżającego się roku. 

 Nie masz pomysłu co by to mogła być? Oto moje propozycje:
- coś, co kiedyś lubiłeś/aś robić, ale tak jakoś wyszło, że dawno tego nie robiłeś/aś
- coś, co sprawia Ci przyjemność, a na co nigdy nie masz czasu
- coś, co zawsze chciałeś/aś zrobić, ale jakoś nigdy nie miałeś/aś odwagi
- coś, co polecali Ci przyjaciele, ale czego nigdy nie spróbowałeś
- coś, co powinieneś robić regularnie, ale nigdy Ci się nie chce
- coś, co zawsze Cię fascynowało, ale uważałeś, że to za drogie, niedostępne, nie dla Ciebie.

Bardzo jestem ciekawa jak będą wyglądały Wasze listy 52 rzeczy na 52 tygodnie przyszłego roku. Taka lista to jedynie punkt wyjścia, a niekoniecznie harmonogram (chyba, że tak wolisz). Wkrótce kolejny grudniowy wpis i kolejne inspiracje. A póki co czekam na komentarze, opinie i pomysły na to, co mogłoby się znaleźć na Twojej liście.

6 komentarzy:

  1. Wrzuciłam sobie 1 książkę do biblioteczki na lubimy czytać :) Ja właśnie robię listę 21 rzeczy do zrobienia w wieku 21. Cel jest podobny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny pomysł z tą listą 21 rzeczy! Bardzo mi się podoba :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Kurcze 52 rzeczy to bardzo dużo ! :-) zawsze byłam słaba w planowaniu, może najwyższy czas zacząć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sandra, na szczęście zostało jeszcze 15 dni do końca roku :) Ja mam zamiar pracować nad swoją listą także w Święta. Więcej czasu, lepsza atmosfera :) Pozdrawiam i powodzenia :)

      Usuń
  3. Panno Pollyanno powiem Ci w sekrecie, że czuję po kościach, że 2015 będzie wspaniałym rokiem :D 2014 w swojej dziwności to zwiastował!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emajla, a wiesz, że ja też! Jest nas już dwie, czyli coś jest na rzeczy ;)
      Uściski!

      Usuń

Jeszcze więcej z życia Panny Pollyanny znajdziesz na instagramie @pannapollyannaa