piątek, 26 grudnia 2014

"Droga artysty", czyli gdzie się podziała twoja artystyczna dusza

Jeden z niewielu wypowiedzi Pabla Picassa, którą znam na pamięć brzmi: "Każde dziecko to artysta". Bardzo lubię to zdanie, bo mimo swojej pozornej oczywistości i prostoty, otwiera przed nami wiele pytań. Co oznacza słowo "artysta"? Dlaczego każde dziecko nim jest? Kiedy przestajemy być dziećmi, a co za tym idzie - kiedy przestajemy być artystami? Czy to zdanie jest prawdziwe? Co zrobić, żeby pozostać artystą mimo upływu czasu? Co daje nam bycie artystą?

Nie wiem, czy słyszeliście o Julii Cameron? Ja nie, dopóki moja przyjaciółka nie poleciła mi jej książki pod tytułem "Droga artysty". Ten poradnik przetłumaczono na trzydzieści sześć języków, a ludzie na całym świecie polecają go sobie nawzajem, by dzielić się z innymi tym, co otrzymali. "Droga artysty" jak czytamy na okładce książki to: "12-tygodniowy kurs odkrywania i rozwijania własnej kreatywności". Julia uważa, że tylko w pełni korzystając z twórczego potencjału, który w nas tkwi, możemy być naprawdę szczęśliwi. "Każdy z nas jest kimś bardziej wartościowym, niż mu się wydaje" pisze we wstępie do swojej książki. Jej zdaniem każdy z nas ma w sobie talent, z którym przyszedł na świat i tylko twórcze życie pozwala nam być w pełni sobą. To, co mnie bardzo zainteresowało na początku tej książki, to podejście Julii do tematu twórczości: "Kreatywność przypomina trawnik, wystarczy odrobina starań i odrasta. Uczyłam więc, jak dostarczyć twórczemu duchowi podstawowych składników odżywczych i jak opiekować się nim, żeby nie głodował."

Według Julii Cameron każdy może być twórcą, a mówiąc szerzej: każdy może uprawiać sztukę twórczego życia. Wyobraźcie sobie, jak wyglądałby nasz świat, gdyby pani ze sklepu na rogu, nasi szefowie i życiowi partnerzy wierzyli w to, że ich misją jest niesienie innym radości i szczęścia poprzez twórcze podejście do życia. Umiecie to sobie wyobrazić? Ja tak! I ta wizja wywołuje we mnie chęć do radosnych podskoków :) Przy okazji zdradzę Wam jedną z moich tajemnic. Odkład trafiłam na bloga najbardziej kolorowej blogerki jaką znam, czyli Macademian Girl, lubię co jakiś czas założyć dziwne nakrycie głowy lub śmieszne okulary, tylko po to, by wywołać uśmiech na twarzach mijających mnie ludzi. I wiecie co? Cieszę się wtedy, jakbym zrobiła jakiegoś udanego psikusa (co najmniej Agentowi Smithowi). I za każdym razem kiedy to robię, ktoś zaczepia mnie na ulicy proponując kawę. Odmawiam z uśmiechem, ale traktuję to jako dowód na to, że świat potrzebuje artystów, choćby takich, którzy noszą dziwne kapelusze ;)

Wracając do Julii Cameron i jej "Drogi artysty". Na czym tam na prawdę polega ten "kurs"? Jego podstawą są Poranne Strony i Randki Artystyczne. I w zasadzie to tyle. O innych przydatnych ćwiczeniach i zadaniach do wykonania przeczytacie w książce (teraz możecie przeczytać ją w Legimi za darmo, żeby dowiedzieć się jak to zrobić, przeczytajcie mój wigilijny wpis).  

Poranne Strony. "Najprościej mówiąc, są to trzy strony odręcznego zapisu strumienia świadomości (...).  Strony mają polegać na zwykłym przesuwaniu ręki po papierze i zapisywaniu wszystkiego, co przychodzi na myśl. Nic nie jest zbyt błahe, zbyt głupie, zbyt dziwaczne, by nie być przez ciebie uwzględnione". Nie powinno się nikomu pokazywać tych stron, ani nie czytać ich samemu, chodzi o to, żeby po prostu pisać ręcznie trzy strony każdego dnia i już. 

Randka Artystyczna to po prostu czas zarezerwowany tylko dla siebie. Tylko Ty, Twoja kreatywność i Twoje marzenia. To czas TYLKO dla Ciebie, co tydzień. Co to może być? "Wycieczka do sklepu ze starociami, samotna wyprawa na plażę, stary film obejrzany w kinie, wizyta w oceanarium czy galerii sztuki." Chodzi o robienie rzeczy, których zazwyczaj nie robisz, o zabieranie siebie na wycieczki do miejsc, w których rzadko bywasz, a które mogą pokazać Ci coś innego, odkryć coś przed Tobą. To, co jest ważne, to to, aby nie rezygnować z tego czasu, żeby dbać o swojego wewnętrznego artystę jak o dziecko, które zasługuje na uwagę i czas spędzony w wartościowy sposób.

Czy to działa? Dopóki nie sprawdzisz, nigdy się nie dowiesz, a nowy rok to doskonały czas na eksperymenty!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeszcze więcej z życia Panny Pollyanny znajdziesz na instagramie @pannapollyannaa