wtorek, 1 lipca 2014

Wyzwanie #365 dni wdzięczności

Wpis dedykuję mojej przyjaciółce Magdzie-Lenie, która wymyśliła to wyzwanie i która niezależnie od ilości kilometrów, które nas dzielą, każdego dnia inspiruje mnie na nowo.



Kiedy ostatni raz widziałam mojego tatę, spał. Weszłam do jego pokoju przed wyjazdem do Warszawy, żeby się pożegnać. Zauważyłam, że śpi, nie chciałam go budzić, więc na palcach wyszłam z pokoju, pożegnałam się z mamą i ruszyłam w drogę. Po kilkunastu dniach odebrałam telefon z informacją, że tata zmarł. Od tamtej chwili przywiązuję do pożegnań wielką rolę. Żegnam się w taki sposób, żeby potem nie żałować... Co dla mnie znaczy idealne pożegnanie, takie, po którym mogę iść dalej ze spokojem w sercu? Powiedzieć tej osobie, jak bardzo się cieszę, że mogłam się z nią spotkać lub porozmawiać, podziękować za wspólnie spędzony czas, powiedzieć jak wiele dla mnie znaczy i kim jest w moim życiu, uściskać lub pocałować na pożegnanie i życzyć jej wszystkiego najlepszego. Wtedy mam poczucie, że jest tak, jak być powinno. I nie, nie chodzi o strach, o lęk przed tym, że nigdy więcej tej osoby nie zobaczę. Chodzi o wdzięczność. Boję się, że jeśli nie pożegnam się tak jak należy, to ta osoba nigdy się nie dowie, jak wiele znaczyła dla mnie, jak jest wspaniała i jakie to szczęście, że mogłam ją spotkać na swojej drodze. Pomyślcie sami - jak łatwo przychodzi nam mówienie ludziom niemiłych rzeczy, a jak trudno spojrzeć komuś w oczy i powiedzieć "wiele dla mnie znaczysz", "tak bardzo cię lubię", "dziękuję, że jesteś". Kto z nas nie chciałby słyszeć takich słów, nawet codziennie?

Zasady wyzwania 365 dni wdzięczności są proste:
1. Każdego dnia wieczorem przed pójściem spać zrób listę rzeczy, za które jesteś dziś wdzięczny. To mogą być rzeczy, które Ci się udały, zakończone projekty, miłe niespodzianki od losu i jeśli czujesz, że chcesz - te niemiłe też (bo może dzięki nim zyskałeś jakąś cenną lekcję na przyszłość?). Pisz o czym chcesz, przywołując na myśl chwile i ludzi spotkanych w ciągu dnia. Dla ułatwienia możesz zacząć od "dziś jestem wdzięczny za...".
2. Każdego dnia powiedz choć jednej osobie jak wiele dla Ciebie znaczy i za co jesteś jej wdzięczny (koniecznie zobacz filmik, który wkleiłam poniżej).
3. Oznacz swoje posty w social mediach hasztagiem #365dniwdziecznosci.





P.S. Być może już zauważyłeś, że prawie każdy mój wpis opatrzony jest dedykacją. To mój sposób na #365dniwdzięczności. Wiem, że gdyby nie ludzie, których codziennie spotykam na swojej drodze nie byłabym tym, kim jestem dzisiaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeszcze więcej z życia Panny Pollyanny znajdziesz na instagramie @pannapollyannaa