wtorek, 24 czerwca 2014

Pięć powodów dla których to dobrze, że...



"Pięć powodów dla których to dobrze, że..." to jedna z moich ulubionych metod na błyskawiczną poprawę nastroju. Jeśli nachodzi cię ochota na marudzenie lub użalanie się nad sobą, jeśli czujesz się źle i z każdą chwilą coraz gorzej to spróbuj sposobu Panny Pollyanny.

Metoda jest prosta, wystarczy znaleźć pięć powodów, dla których to dobrze, że coś się wydarzyło lub wydarza. Najlepiej działa kiedy zapiszesz te pięć powodów na kartce czy na komputerze a jeszcze lepiej, kiedy przeczytasz je potem na głos.

Jakiś przykład? Weźmy pogodę za oknem - coś, na co ludzie uwielbiają narzekać!

Pięć powodów, dla których to dobrze, że jest koniec czerwca a za oknem zimno:
1. Mogę nosić moje piękne, wiosenne płaszcze.
2. Nie ma suszy, więc ceny truskawek są niskie.
3. (trochę się waham i muszę dłużej pomyśleć) Dzieciom w szkole łatwiej jest doczekać się wakacji.
4. (nie jest łatwo, ale się nie poddaję) Trawa jest soczyście zielona i wręcz zachęca do urządzania pikników.
5. Kiedy już nadejdzie gorące lato, będę się z niego cieszyć, zamiast na nie narzekać!



Nie zniechęcaj się jeśli na początku trudno jest wymyślać ci kolejne punkty. Ale - to ważne - nie poddawaj się! Choćby nie wiem co, nie spocznij, dopóki nie znajdziesz tych pięciu powodów, bo inaczej metoda nie zadziała.

Po co to robić? Jeśli lubisz czuć się nieszczęśliwy, lubisz się nad sobą użalać (kto tego czasem nie lubi, niech pierwszy napisze o tym w komentarzu ;) to oczywiście nie ma sensu poprawiać sobie nastroju. Ale jeśli masz ochotę czuć się szczęśliwszy i zmienić swój sposób myślenia, to gwarantuję, że to działa! Skąd wiem? Bo sprawdzam bardzo często na sobie i im częściej stosuję metodę "Pięć powodów...", tym lepiej i szybciej idzie mi ich znajdowanie.

Harv Eker w swojej książce "Bogaty albo biedny" daje czytelnikowi interesujące zadanie - przestań narzekać i zobacz, jak zmieni się twoje życie. Za każdym razem kiedy masz ochotę narzekać czy to na głos, czy "tylko" w swojej głowie - przestań. Ja dodaję od siebie - ugryź się w język, przerwij zdanie w połowie i skorzystaj z metody "Pięć powodów...". 

I koniecznie daj znać, jak ci poszło!

2 komentarze:

  1. trafiłam przypadkiem. podoba mi się, że hej! :) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. :) Cudownie! Cieszę się, że się podoba! Rozgość się :)

    OdpowiedzUsuń

Jeszcze więcej z życia Panny Pollyanny znajdziesz na instagramie @pannapollyannaa