czwartek, 16 listopada 2017

Słodkie życie, czyli czym pachnie jesień Panny Pollyanny



Dzisiejszy wpis sponsorują cynamonowe bułeczki, zapach jesiennego lasu i cały słoik miodu. Te zapachy plasują się obecnie na szczycie moich ulubionych. Jeśli szukacie jakiegoś ciekawego zapachu na jesień albo planujecie wpisać nowe perfumy do swojej gwiazdowej wishlisty to zapraszam do lektury - może coś Wam wpadnie w oko (a może bardziej w nos).

poniedziałek, 13 listopada 2017

Memento mori and love your life, czyli Panna Pollyanna czyta "Szamańskie tango" Anety Jadowskiej (najlepszą książkę na listopad).


Ten przepiękny księżyc w pełni namalowała dla mnie AmeRiya, możecie obejrzeć jej prace tutaj.

Listopad snuje się za oknem, dmucha mi w okna i ukradkiem dopisuje do mojej listy zakupów kilogram cytryn i sok z malin wiedząc, że mogą mi się przydać. Listopad to dla mnie niezwykły miesiąc.

środa, 21 czerwca 2017

Szybka, tania i zdrowa przekąska na lato, czyli Panna Pollyanna w kuchni



Stół w kuchni to moje najukochańsze miejsce w całym domu. Marzyłam od nim w zasadzie od dziecka, pewnie pod wpływem lektury Jeżycjady i opisów kuchennego stołu rodziny Borejków. Marzyłam i mam. Tu jem, tu pracuję, tu piję kawę. Tu kładę obrus w kratkę i malowaną zastawę.

wtorek, 2 maja 2017

Saga najlepszym przyjacielem Panny Pollyanny




Jeśli ktoś, tak jak ja wychowywał się na Jeżycjadzie i serii o Ani, to po prostu chyba nie umie inaczej i musi kochać sagi. Ja kocham.

wtorek, 25 kwietnia 2017

"Zielarnia nad Sekwaną", czyli marzenie o wyjeździe do Paryża



O książkach  Liliany Fabisińskiej pisałam już wcześniej. Podczas czytania pierwszego tomu momentami żałowałam, że nie mam siedemdziesięciu lat (KLIK), a drugi tom przeniósł mnie na mój ukochany Półwysep Helski (KLIK). Nadszedł czas na recenzję długo wyczekiwanego przeze mnie tomu trzeciego pod tytułem "Zielarnia nad Sekwaną".

niedziela, 23 kwietnia 2017

Poezja na niedzielę


"Czytanie poezji czyni nas lepszymi ludźmi" - powiedziała pisarka Agnieszka Krawczyk w jednym z wywiadów. Co jakiś czas te słowa wracają do mnie i wtedy tęsknię do czasów, kiedy nie rozstawałam się z tomikiem poezji. Pomyślałam, że może Wy też, ale po prostu zapomniałyście o tym, jak wielką moc ma poezja i jak wielką przyjemnością jej jej czytanie. I stąd ten nowy, niedzielny cykl.

Niedziela to idealny dzień, żeby zatrzymać się i powoli, niespiesznie zachwycić się słowami.

Podkład muzyczny na dziś przygotowała dla nas Katarzyna Nosowska.

środa, 19 kwietnia 2017

Ślub, na który czekały miliony, czyli idealna lektura na wiosenne przebudzenie


Nie pamiętam kiedy ostatnio czekałam na jakiś ślub tak bardzo jak na ten. I nie pamiętam, który ślub wzruszył mnie aż tak...

Gdybym miała zabrać ze sobą JEDNĄ książkę na bezludną wyspę, to byłaby to... seria o Mitford. Dlaczego?

Jeszcze więcej z życia Panny Pollyanny znajdziesz na instagramie @pannapollyannaa