piątek, 9 lutego 2018

O moich najnowszych sposobach na poprawę humoru i jednym starym, wielokrotnie ze świetnym skutkiem przetestowanym, czyli "Tylko dobre wiadomości"

Powiedzmy sobie szczerze: luty nie należy raczej do tych miesięcy, o których pisze się wiersze i których wyczekuje się z utęsknieniem. Pada śnieg, by po kilku godzinach się roztopić, siąpi deszcz, wieje wiatr (albo nie wieje i wtedy nad miastem wisi smog), słońca nadal jak na lekarstwo. Łatwo jest narzekać i "nie mieć siły na nic". Dopadło i mnie. Ale nie byłabym Panną Pollyanną, gdybym nie szukała nowych sposobów na poprawę nastroju! Dziś opowiem wam o moich dwóch najnowszych sposobach na to, jak każdego dnia być szczęśliwą niezależnie od aury za oknem (i jednej starej metodzie, ale wielokrotnie sprawdzonej i działającej bez pudła). Gotowi? Startujemy!

wtorek, 30 stycznia 2018

WPIS PRZEDPREMIEROWY: 5 powodów dla których warto pojechać do Ustki, czyli Panna Pollyanna czyta pierwszy kryminał Anety Jadowskiej

fot. Okoń w Sieci

Są na świecie takie miejsca, w których od pierwszej chwili czuję się jak w domu, jakbym kiedyś już tu była, jakbym wracała do siebie po dłuższej nieobecności... Po prostu wysiadasz z pociągu i nagle okazuje się, że wszystko ci się w tym miejscu podoba, oddychasz pełną piersią, a wchodząc do miejscowej kawiarni masz ochotę powiedzieć: "dzień dobry, poproszę to, co zawsze". Też macie takie miejsca?

wtorek, 2 stycznia 2018

5 postanowień noworocznych niosących szczęście, czyli Panna Pollyanna czyta "Magiczny wieczór" Agnieszki Krawczyk


Gdybym miała znaleźć jakieś porównanie, to porównałabym ją do siedzenia w głębokim fotelu-uszaku w mojej ulubionej kawiarni, z dużym kubkiem gorącej, pachnącej wanilią kawy  w ręku. Do chwili, w której czujesz, że jest ci ciepło i wygodnie i niczego więcej do szczęścia ci nie brakuje. Kiedy czujesz, że wszystko, co cię otacza jest kwintesencją słowa "odpoczynek". "Magiczny wieczór" Agnieszki Krawczyk to niezwykle klimatyczna, idealna na zimę książka.  Dla mnie jest opowieścią o tym, że niektóre trudne rzeczy w naszym życiu dzieją się tylko po to, żeby potem było lepiej, żebyśmy byli szczęśliwsi. Czy po takiej lekturze można w ogóle oprzeć się temu, by zacząć snuć plany na Nowy Rok?

czwartek, 21 grudnia 2017

Idą Święta, czyli ostatnie dni z kalendarza adwentowego Panny Pollyanny - część 3

Każdego roku malujemy w grudniu na szybach zimowe dekoracje. Oto nasze okno sprzed dwóch lat.
Przeczytałam kiedyś zdanie, które utkwiło mi w pamięci: "nigdy nie jest za późno na szczęśliwe dzieciństwo". Przypomniałam mi się dziś, kiedy przeczytałam na facebooku dziesiątki postów różnych osób o tym, że zupełnie nie czuć atmosfery świąt, że wszędzie pośpiech, tłok i kolejki i człowiek ma wszystkiego dosyć i odechciewa mu się tych wszystkich pierniczków, choinek i w ogóle wszystkiego. Nie wiem jak ty, ale ja mam tak, że zawsze kiedy mogę wybierać, to wolę wybrać podekscytowanie zamiast podirytowania. Dlatego namawiam cię na przeprowadzenie pewnego doświadczenia. Spróbuj się cieszyć jak dziecko i zrób sobie najfajniejsze święta w życiu. Możesz udawać, że grasz w "Listach do M." albo po prostu jesteś największą fanką Gwiazdki na całym świecie. Co masz do stracenia?

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Przepis na pierniczki mojej babci, czyli sposób na boski zapach w całym domu

Pierniczki z mojego kalendarza adwentowego wykonane przez mega zdolną dziewczynę, która umie zrobić TAKIE CUDA.
Przepis na pierniczki, które od razu są miękkie (i niestety gotowe do natychmiastowego zjedzenia) dostałam od mojej mamy, a ona dostała je od swojej mamy.

niedziela, 10 grudnia 2017

Grudzień pełen szczęścia, czyli 24 rzeczy, które sprawią ci radość przed Świętami - część 2

Takie wagony metra jeżdżą w tym roku w Warszawie.
Gwiazdka coraz bliżej, czekoladki jedna po drugiej znikają z kalendarza adwentowego, a na mojej świątecznej liście pojawiają się kolejne rzeczy przynoszące szczęście. Gotowi? Ruszamy z kolejną porcją świątecznych przyjemności. Pierwszą część listy 24 rzeczy, które sprawią ci radość w grudniu możesz przeczytać TU, dziś część druga i kolejne osiem przystanków.

piątek, 1 grudnia 2017

Adwentowy kalendarz pełen szczęścia, czyli 24 propozycje Panny Pollyanny, które sprawią, że poczujesz magię świąt

fot. Filip Bunkens
Gdyby ktoś wpadł na pomysł , żeby założyć fan club Gwiazdki, to zgłosiłabym się do niego jako pierwsza! Uwielbiam wszystko, co wiąże się ze Świętami i zimą. Być może ma to coś wspólnego z tym, że pochodzę z północy i zima kojarzy mi się z fajnymi rzeczami typu zaspy do kolan, jazda na łyżwach po zamarzniętym jeziorze i zapach świerków w lesie. A może po prostu moje wewnętrzne dziecko skacze z radości na samą myśl o tym, że znów nadchodzi czas robienia niespodzianek, prezentów i pięknych zapachów.

Czas pędzi. Dlatego tak bardzo kocham listy zadań, listy rzeczy, listy przyjemności i listy wszystkiego - dzięki nim mogę się zatrzymać i o niczym nie zapomnieć :) Żeby grudniowy pęd nie porwał mnie ze sobą, przygotowałam listę 24 rzeczy, które dają mi radość w grudniu, a potem pomyślałam sobie, że nie wypada być sknerą i warto puścić ją w świat. Oto moja lista, w zasadzie taki wyjątkowy kalendarz adwentowy. Wyjątkowy, bo wypełniony 24 powodami, żeby czuć się szczęśliwym.

Jeszcze więcej z życia Panny Pollyanny znajdziesz na instagramie @pannapollyannaa